Blog

31 sierpnia 2007

Wczoraj Giertych przeprosił wyborców (niewielu juz ich zostało, to taki apel do jednostek…) za głosowanie za Kaczyńskim na premiera. Skoro tak, to ja przepraszam za moją przeszłą wiarę w ucywilizowanie Giertycha.

XXX

Wczoraj premier dostał koszulkę (z numerem 12) piłkarskiego Mistrza Polski - Zagłębia Lubin. Klub kierowany jest od roku przez byłego szefa młodzieżówki PiS w Opolu - Roberta Pietryszyna. W futbolu PiS też jest, jak widać, skuteczny…

Mówiąc metaforycznie: wczoraj zawodnik z numerem 12 strzelił 3 gole. Wszystkie z karnych. Teraz sędziowie rozstrzygną, czy bramki rzeczywiście padły po faulach czy może były to faule urojone. Ale, gdyby nawet sędzia dał się nabrać i odgwizdał "11" z kapelusza to - jak mówi Urban - jest to uczciwe i normalne! Nie, nie Jerzy Urban, tylko Jan Urban, trener Legii Warszawa. I poważnie tak powiedział…

XXX

Politycy opozycyjni wymieniają się rolami jak aktorzy w prowincjonalnym teatrze. Giertych wszedł w dawną rolę Leppera i urządza zadymę pod Kancelarią Premiera, natomiast Lepper przywdział togę Giertycha sugerując, że teraz to on jest „maître deux Sevres” politycznego cynizmu w naszym kraju. Olejniczak wszedł w rolę Pawlaka, który tak, jak dziś lider SLD zmieniał niegdyś zdanie w fundamentalnych kwestiach politycznych w zależności od pory dnia.

Tylko Tusk pozostał Tuskiem - tym, co zawsze, bez jaj, bez charyzmy, z tym samym gładkim uśmiechem na każdą okoliczność i 8 formułkami klepanymi do mediów.

XXX

Rano wylot z Brukseli, przed południem ląduję w Krakowie, z panem Piotrem prosto z lotniska Balice pędzimy do Katowic. Na Górnym Śląsku dwa wywiady radiowe i jeden dla prasy. Następnie zmiana samochodu i z panem Aleksandrem kierujemy się na Opole. W Opolu dwa spotkania, a potem droga wiedzie na Wrocław, tym razem już trzecim autem i z panem Henrykiem. We Wrocławiu odbiera mnie drugi pan Henryk i - czwartym już samochodem jedziemy na pierwsze spotkanie. A potem obieramy kierunek na Lubin (tym razem z panem Bogdanem (auto numer 5). W Lubinie oglądamy piłkarski mecz Zagłębie Lubin - Legia Warszawa tak, aby następnie powrócić do Wrocławia. O dziwo, tym samym samochodem i znowu z panem Bogdanem. W stolicy Dolnego Śląska jeszcze dwa spotkania, kończę koło północy…

A propos meczu: w drużynie Zagłębia nie wystąpił jednak ten, który wczoraj otrzymał koszulkę z nr 12 - czyli Jarosław Kaczyński… No, ale przecież on jest kapitanem reprezentacji Polski i w lidze grać nie musi.

Dodaj komentarz