Blog

23 lipca 2007

Personalne roszady w administracji IV RP. Roszady to dobre określenie, bo nowi ministrowie krążą w trójkącie: Kancelaria Prezydenta - Rząd RP - Parlament Europejski. Trudno chwalić, cyganić nowych (a w 2/3 starych) ministrów na "dzień dobry". Po owocach poznamy Ich. Ale w tych zmianach jest pewna logika. Ministrem sportu zostaje osoba z doświadczeniem z pracy w samorządzie. To istotne w kontekście faktu, że właśnie w wielkiej mierze samorządy lokalne mają wybudować od podstaw 3 stadiony na EURO 2012 (Warszawa, Wrocław,Gdańsk) oraz zmodernizować 3 następne (Poznań, Kraków, Stadion Śląski). Dobrze też, że minister sportu jest jednocześnie koordynatorem EURO 2012 - tej funkcji nie miał poprzednik pani Jakubiak. Powiedzmy też otwartym tekstem, że nowa minister sportu ma świetne relacje z prezydentem i poprawne z premierem - ma więc silną pozycję polityczną w ramach Rady Ministrów. Znacznie silniejszą niż Tomasz Lipiec.

Szefem Gabinetu Prezydenta RP zostaje jego rzecznik i długoletni przyjaciel. Wreszcie ministrem odpowiedzialnym za komunikację w tejże Kancelarii zostaje "dr bajeru". Jest pewne, że zdynamizuje funkcjonowanie i prezydenta i jego zaplecza. Polepszy jego odbiór społeczny, bo pokaże to, co prezydent może robić, a co dotąd w praktyce nie było obecne w mediach. Będzie to zwłaszcza potrzebne w kontekście polityki międzynarodowej oraz inicjatyw krajowych Lecha Kaczyńskiego, w tym także jego roli mediacyjnej i koncyliacyjnej.

Michał Kamiński (w mediach występował jako Michał Tomasz Kamiński) jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Pokażą to najbliższe miesiące. Na ten przełom zresztą czas najwyższy.

Czy nowi ministrowie - pozostając w kręgu terminologii szachowej - pomogą dać mata III RP? Zobaczymy. W każdym razie taką szansę mają.

XXX

Dziś pierwszy dzień, w którym poza rekonwalescencją jest też trochę pracy. Nie czuję się jednak na siłach, aby jechać gdziekolwiek poza Warszawę. Zresztą jutro i pojutrze też nie. Poza występem w TVP 3 z samego rana i kilku spotkaniami z dziennikarzami trochę czasu poświęcam też piłce nożnej. Kilka miłych sygnałów ze strony klubów. Wreszcie polska liga wie na czym stoi (prawie).

Dodaj komentarz