Blog

3 lipca 2006

Wicepremier Giertych - człowiek, który zna się na wszystkim - wypowiedział się za wprowadzeniem zarządu komisarycznego w PZPN. Ot, tak sobie, nawet nie czekając na wyniki kontroli skarbowej w tej organizacji zarządzonej przez premiera Marcinkiewicza. Cóż, Giertych zna się na wszystkim - a więc, tak naprawdę, na niczym. Równie dobrze, jak o sporcie czy futbolu mógłby mówić o archeologii z czasów Inków czy historii chińskiej porcelany.
Giertych gada trzy po trzy. Koalicyjna lojalność nie pozwala mi powiedzieć czy tylko w tej sprawie. Dlaczego zabiera głos w sprawie piłki (przyznał, niedawno, że sport zupełnie go nie interesuje)? Pewnie po to, aby notowania LPR podnieść o 0.05%. Jaka tarcza, taki strzał.

Wczoraj konferencja prasowa w Krakowie wraz z eurodeputowanym Leopoldem Rutowiczem. Dwa tematy: 1) podsumowanie dwóch lat pracy polskich posłów w Parlamencie Europejskim, 2) sprzeciw wobec potencjalnego zarządu komisarycznego w PZPN (ale "tak" dla kontroli skarbowej).
Przyjechałem do Krakowa PKP - bo to najprościej (2h 45min). Tak też wracałem. Tyle, że nie przewidziałem tego, iż ponieważ jest to ostatni ekspres do stolicy tego dnia - to pociąg będzie totalnie zapchany. W kasie na dworcu powiedziano, że biletów nie ma. W pociągu - Sajgon: spędziłem więc 3 (niemal) upojne godziny na stojąco w WARS-ie, jak za dobrych studenckich czasów…
Trzeba mieć kondycję do polityki.

Dzisiaj wieczorem w Strasburgu posiedzenie nadzwyczajnej Komisji ds. operacji CIA. Główny gość - senator Dick Marty ze Szwajcarii, autor raportu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (raportu Polsce niechętnego i oskarżającego polski rząd o tolerowanie tajnych lotów CIA i - prawdopodobnie - tajnych więzień CIA). Pan senator na żywo jest łagodniejszy niż w swoim raporcie. Wie, że na sali jest sporo Polaków oraz brytyjscy konserwatyści i włoska prawica i może być gorąco. Stąd, pytany o Polskę odpowiada grzecznie i miękko, że odpowiedzialność takiej np. Szwecji jest nie mniejsza niż Polski i Rumunii, bo Szwecja wydała CIA dwie osoby podejrzane o terroryzm, które wcześniej uzyskały w tym kraju azyl polityczny. Następnie osoby te zostały przez Amerykanów wywiezione do Egiptu a tam poddane torturom… Marty przyznał również, że prawie 98% lotów do Polski samolotów CIA to były loty "techniczne". Gdy zapytałem go o zarzuty polskiej dyplomacji, że nie uwzględnił w swym raporcie odpowiedzi i informacji polskiego rządu na pytania, które wcześniej sam mu zadał… stwierdził, że na to pytanie odpowiedź przekaże pisemnie przez przewodniczącego Komisji! Najważniejsze, że wydobyliśmy od niego kilkakrotnie stwierdzenie w kontekście Polski i rzekomych, tajnych więzień CIA: "nie mamy dowodów - mamy poszlaki". Powiedziałem mu publicznie na posiedzeniu, że skoro z zawodu jest sędzią to powinien wiedzieć, iż skazuje się przede wszystkim na podstawie dowodów, a nie poszlak.

Jeszcze, późniejszym wieczorem spotkanie z przebywającymi w Strasburgu przedstawicielami Polskiej Izby Wydawców Prasy Wiesławem Podkańskim i Maciejem Hoffmanem. Ten pierwszy jest członkiem władz Europejskiej Izby Wydawców Prasy.

Dodaj komentarz