W Prasie

Ryszard Czarnecki: Wypowiedź dla Katolickiej Agencji Informacyjnej na temat warszawskiej parady równości oraz badan na komórkach macierzystych.

1. Czy popiera Pan organizowanie parad równości i dlaczego?

Nie popieram tego typu happeningów. Bardzo często bowiem są one tylko pretekstem do obrazy moralności publicznej, czynienia zgorszenia, a wielokroć także ataków na Kościół Katolicki, a ostatnio - również na Polskę. Jednym słowem - nie widzę żadnego uzasadnienia, aby tego typu dziwolągi miały miejsce.

2. Jak ocenia Pan, jaki mają one wpływ na życie społeczne, przede wszystkim tradycyjną rodzinę, która jest przecież podstawą społeczeństwa?

Wpływ mogą mieć tylko jeden - destrukcyjny. Atakują bowiem wartości tradycyjne i rodzinne - jakoś przez ostatnie 2000 lat nie wymyślono lepszych…

3. Czy tego typu parady to nie przygotowywanie gruntu pod m.in. legalizację związków homoseksualnych i adopcję dzieci?

Tak, następnym krokiem będzie zadanie zalegalizowania małżeństw homoseksualnych. Kolejnym natomiast: prawne przyzwolenie na adopcje dzieci przez pary homoseksualne.

4. Z jednej strony istnieje niepodważalna zasada wolności zgromadzeń i słowa, a z drugiej Pana osobiste chrześcijańskie wartości i przekonania. Czy to się nie kłóci z tymi Pana osobistymi przekonaniami?

Zasada wolności słowa - tak! Ale promocja zachowań i działań niemoralnych, zakłócenie porządku publicznego - nie!

Nie wszyscy musza podzielać chrześcijańskie normy, wartości i przekonania (vide: nauka Pawła Włodkowica!). Ale wszyscy powinni i muszą przestrzegać norm życia publicznego: społeczeństwo bowiem nie jest zbiorem zanarchizowanych jednostek…

5. Co Pan sądzi na temat siódmego ramowego programu naukowego w sprawie finansowania badań na komórkach macierzystych przez UE? Gdzie są limity takich badań?

To delikatna materia. Jako katolik dopuszczam w pełni badania na komórkach macierzystych, o ile nie są to badania na embrionach. Nie widzę powodów, aby pieniądze podatników europejskich, w dużej mierze katolików, były przeznaczone na badania sprzeczne z nauczaniem Kościoła Katolickiego.

7. “3000€ grzywny oraz 6000€ do podziału dla aktywistów homoseksualnych nakazał zapłacić sąd w Lille francuskiemu parlamentarzyście, Christianowi Vanneste, oskarżonemu o “homofobiczne” wypowiedzi, a konkretnie sprzeciw wobec prawa karającego za “homofobię”. Vanneste wygłosił swoją opinię w parlamencie francuskim podczas debaty nad potrzebą wprowadzenia takich praw. W efekcie, został skazany na mocy prawa, wobec którego wyraził obiekcję w kontekście uprawnionej dyskusji, zanim prawo weszło w życie. “
Pytanie jest następujące: Czy tu Europarlament nie powinien wystąpić w obronie wolności przekonań i wypowiedzi?

To przykład głupoty - ale w majestacie prawa. Naruszono tu zresztą zasadę obowiązywania immunitetu w przypadku wypowiedzi, które mają miejsce w parlamencie (w Polsce uczyniono to zresztą w 2002 roku wobec Andrzeja Leppera). Złamano też drugą zasadę, że “prawo nie działa wstecz”.

Jest to przykład upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości oraz swoistego triumfu “poprawności politycznej”, która ingeruje nawet w wyroki wymiaru sprawiedliwości.

Niestety, to również przykład narzucania cenzury i zwalczania swobody wypowiedzi. Uważnie patrzmy na to, co dzieje się we Francji, aby zobaczyć, co chcą nam zafundować w Polsce.