Wierzejski z LPR powiedział mi dzisiaj, że we wtorek wyrzucą pro-PiS-owskich buntowników. Nie sprecyzował tylko czy z partii czy z klubu parlamentarnego czy też i stąd, i stad. A wiec “krwawy wtorek” w Lidze? Dintojra w rodzinie? A gdzie chrześcijańskie miłosierdzie…
Niedzielny poranek w radiowej “3” czyli weekendowy standard. Ta audycja jest jak barometr: przez długi czas po ostatnich wyborach nie zapraszano tu PSL, ostatnio znowu się pojawił, co jest kolejnym sygnałem, że ma szanse na udział w rządzie. PSL reprezentował Piechocinski, kandydat na ministra, akurat zresztą z największymi kwalifikacjami do rządu, gdy chodzi o jego partię. Adama Bielana, który jest w Argentynie zastępował niedoszły szef niedoszłej śledczej sejmowej komisji bankowej Artur Zawisza (nota bene PiS chce ponoć z tej komisji zrezygnować).Reszta bez zmian czyli Komorowski, Szmajdziński, Wierzejski i Draba. Prowadziła - teraz juz chyba na stałe (po transferze Jolanty Pieńkowskiej do “dzień dobry, tvn”) - Beata Michniewicz. Tematy: tworzenie koalicji (“never ending story” -odc.135…), propozycja PiS zmiany konstytucji, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który przywraca faktyczne ograniczenia dostępności do zawodów prawniczych, aktywność prezydenta Kaczyńskiego. Ciekawa w tym wszystkim była zmiana nastawienia PSL: o ile wcześniej Marek Sawicki, gdy pojawiał się na “śniadaniu w trójce” atakował rząd, PiS i Samoobronę, teraz Piechociński rządu bronił. Dojrzeli!
Zaraz po audycji wypowiedzi dla TVP, TVN i Polsatu, następnie przemieszczam się na Marszałkowską róg Hożej, gdzie umówiłem się z Andrzejem Lepperem - akurat tam, bo dzisiaj debiutuje nowy program Rymanowskiego w TVN z udziałem właśnie Leppera, a także Niesiołowskiego, Kalisza, Ziobry i Kalinowskiego. Potem mogę już - po niespełna dwóch dobach w Polsce - wyruszyć do Brukseli. Właśnie, gdy juz jestem “w drodze” telefon z zaproszeniem na wywiad w porannej audycji w “Zetce” od Moniki Olejnik. Muszę odmówić, zresztą trzeci raz w ciągu ostatnich paru miesięcy. Dyspozycyjność europosła jest, siłą rzeczy, znacznie mniejsza niż pani czy pana z Wiejskiej 4 przez 6.
Z jednej strony szkoda, z drugiej “widziały gały co brały” i obok “plusów ujemnych” są też tej sytuacji “plusy dodatnie”.
Czytam kilka numerów nowej gazety “Dziennik”. Wygląda poważnie: i od strony edytorskiej i od merytorycznej. Szczególne plusy: strony międzynarodowe, inność tematyki w dziale krajowym w porównaniu z np. z “Wyborczą”, dobry dział opinii, niezły sportu. Minusy: działy kultury i ekonomiczny identyczne, jak w innych gazetach, żadnej specyfiki. No, ale może z czasem… Oczywiście, także tutaj zwycięża “poprawność polityczna” w odniesieniu do Leppera: krzykliwe tytuły artykułów o Samoobronie, niczym w tabloidach i …nieadekwatne do raczej wyważonej (przynajmniej w miarę) treści.
