W Prasie

Ryszard Czarnecki: Wypowiedz dla Katolickiej Agencji Informacyjnej na temat homofobii.

1. Co oznacza termin homofobia?

Dobre pytanie. Dotąd nikt tego tak naprawdę precyzyjnie nie zdefiniował. Na razie “homofobia” jest takim kijem do walenia przeciwnika politycznego, czy nawet w całe kraje (np. w prawicę, np. w Polskę). Albo inaczej: jest to taki pojemny worek, do którego można wszystko wrzucić.

2. Czy homofiobię można stawiać w jednym szeregu z ksenofobią i antysemityzmem?

Antysemityzm - jak mówił Jan Paweł II - jest grzechem. Ksenofobia jest głupotą i jest niemoralna - porównywanie z nimi homofobii jest nadużyciem. Homofobia to termin bardzo ideologiczny, a nie opisujący rzeczywistość. Tym bardziej nijak się ma do np. antysemityzmu czy ksenofobii.

3. Czy w Polsce występuje homofobia? Jeśli tak, to jaka? Instytucjonalna, czy społeczna?

Nie, w Polsce nie ma zjawiska społecznej nietolerancji dla homoseksualistów. Jeżeli ludzie z mniejszości seksualnych bywają traktowani niewłaściwie, to to samo można powiedzieć o różnych grupach społecznych czy zawodowych (np. politykach), którzy są przedmiotem daleko idącej krytyki, szyderstw, a czasem wręcz dyskryminacji. Trudno jednak mówić o “politykofobii”.
Podsumowując: homofobia w Polsce jest, ale jako byt wirtualny.

4. Czy zgadza się Pan z opinią środowisk homoseksualnych, że jednym z najważniejszych źródeł homofobii jest “konserwatyzm” Kościoła Katolickiego?

Nie uważam, aby Kościół Katolicki “napędzał” nietolerancję wobec homoseksualistów. To kolejny, głupawy mit.

5. Jak Pan (lub Pana grupa polityczna) zamierza głosować w sprawie homofobii?

UEN będzie głosować przeciwko rezolucji PE, ponieważ jest ona oparta o niewiarygodne informacje oraz fałszywe wyobrażenia o sytuacji w Polsce. Jest także elementem ideologicznego ataku na nasz kraj przez ludzi, których drażni nasz kraj (często jest to motywowane politycznie).