Taki tytuł nosi artykuł R. Mazurka i I.Zalewskiego w Tygodniku “Wprost”. Czytamy tam m.in.: “Panoszący się w Polsce obrońcy tezy, że “nie ma demokracji dla wrogów demokracji”, powinni się skupić raczej na zwalczaniu przyczyn popularności populistów niż na zwalczaniu ich samych choćby dlatego, że to działanie nieskuteczne. Oczywiście można wzruszać ramionami, kiedy namawia się Leppera, by wycofał się z polityki, bo ani to poważne, ani lider Samoobrony tym się nie przejmuje. Zupełnie inaczej jednak trzeba reagować, kiedy wprost stawia się tezę, że “za żadną cenę nie wolno dopuścić Samoobrony do władzy, nawet za cenę porzucenia dogmatu, że wyborcy zawsze mają rację”. Bo cóż miałoby znaczyć owo “za żadną cenę”? Metody policyjne, aresztowania działaczy, fałszowanie wyborów?
